top of page
wallpaperflare.com_wallpaper.jpg

Krzewiąc tradycje łowieckie i dbając o jej rozwój Myśliwi KŁ Jarząbek są nie tylko aktywni w Kniei, ale także wnoszą swój wkład w kulturę łowiecką poprzez słowo pisane. Poniżej, dumnie prezentujemy twórczość naszych Kolegów po strzelbie.

Łowiectw pisane piórem

 

 

Lubię ten moment chwilę przed zmrokiem
gdy noc się zbliża powolnym krokiem
gdy dzień już żegna słońca promienie
i wnet zatańczą półmroku cienie
zaraz odyniec oręż pokaże
watahy zarys półmrok rozmaże
po leśnym dukcie byk przemknie cicho
jak leśne mroczne nieśpiące licho
już lis pogonił tropem zająca
w ostatnich ciepłych promieniach słońca
słonka zaczęła swą pieśń godową
głosi swą chwałę na przemian z sową
bóbr zaczął ścinkę kolejnej brzozy
bieli się lustro płochliwej kozy
klucz kaczek w lustro wody celuje
a ja tu siedzę i obserwuję
niech taka chwila spotka każdego
i ekologa i myśliwego
i tych co flagą EKO machają
choć o łowiectwie wiedzy nie mają
idź zobacz poczuj magię przyrody
zapach poranka cichy szum wody
taniec półcieni i mgłę oparów
wstające nagle z gąszczy szuwarów
gdy mnie zapytasz co ja w tym widzę
to Ci odpowiem – ja się nie wstydzę
bycie myśliwym to wielka sprawa
to nie jest sport ani zabawa
to praca w polu lesie na łące
czy sypie śnieg czy praży słońce
to tony karmy zwierzom oddane
noce dyżurów w polu „przespane”
a gdy zapytasz po co to robię
by nie przedłużać już tego wątku
odpowiem krótko Tobie i sobie
przeczytaj wiersz ten znów od początku…

Wojciech Lada
2017-12-13

Polowanie z Dziadkiem
Sen

Dziewczynko moich marzeń

Dziewczynko moich snów

I tylko mam nadzieję, 

Że przyśnisz mi się znów.

Sen ten był jak na jawie

Twój obraz żywy był

To byłaś Ty - Oleńko

A uśmiech w Tobie żył.

Następnej znowu nocy

Powtórzył się ten sen

Gdy na paśniku rano

Zmorzył Cię mocny sen.

O, jakże było pięknie!

Poranek, urok miał

To nasze polowanie 

Jeszcze powtórzyć bym chciał.

Szymon Lada

18.09.2007

Borka

Borka, Boreczka, Borusia -
Tak Cię nazwała Olusia.
Byłaś mądra i wierna,
A na polowaniach - dzielna.
Miałaś najpiękniejsze oczy
I pyszczek uroczy.
Umiałaś mówić,
Choć nic nie mówiłaś.

Swym radosnym zachowaniem
Zawsze mnie bawiłaś.
Miałaś pasję myśliwską
Większą niż Twój pan...
Nie było złej pogody,
By w myśliwski ruszyć tan.
Pole było Twoim żywiołem,
Woda sprawiała Ci radość,
Myśliwskiej przygody - Nigdy nie miałaś dość.
Będzie mi Cię brakować...
Pocieszam się tylko tym,
Że ze Św. Hubertem
Nadal będziesz polować.

Szymon Lada, Ostrowiec Św. 28.02.2006

Medal 50 - lecia członkostwa w Polskim Związku Łowieckim budzi dużo radosnych wspomnień, ale również żal że uciekły tamte lata. Ale najbardziej mi żal...

...Odeszłych Kolegów

minionego czasu

myśliwskich polowań

kolorowego lasu

bukietów bażantów

strzelających w górę

polowań zbiorowych

i zajęcy furę

zagonów ziemniaków

pełnych kuropatwy

ich głośne czirkanie

z Borką polowanie

polowań o świcie

na włoszczowskich łąkach

wśród zieleni trawy

i kwiatowych pąkach

polowań na słonki

oraz ich chrapania

nigdy nie zapomnę 

tego polowania

majowego ranka

kukania Grzegrzółki

i pięknego śpiewu

maleńkiej przepiórki

wabienia jeleni

w czasie rykowiska

ich walki bezkrwawe

oglądane z bliska

rechotania dzików

w czasie buchtowania

mojego napięcia 

podczas polowania

szukania postrzałka

po niecelnym strzale

w przyległych zaroślach

i wiślanym wale.

Odejścia moich Przyjaciół i Kolegów:

Jurka Marcinowskiego

i Jana Szczawińskiego

Dudy Franciszka

i Szweda Zbyszka

Tadeusza Kornatko

łowczego wojewódzkiego

i Zdzisława Krzyżanowskiego

Jana Niedbały

i Stasia Dybały

Jana Ruska

weterynarii doktora

i mojego Przyjaciela

Kazimierza Batora

Stanisława Deji

wiekiem najstarszego

i prezesa Koła

Zdzicha Rososkiego

Janusza Marjańskiego 

redaktora naczelnego

mojego przyjaciela

poetę znanego

Jerzego Czekały

Ruszkiewicza Mariana

sylwetka ich

w mojej pamięci została

mam w pamięci również

Gajowego Popka

i pierwszą ambonę

Stanisława Snopka.

Szymon Lada

(wiersz jest wspomnieniem Nemroda, wyrecytowanym na okoliczność 70-lecia KŁ Jarząbek w 2023r oraz odznaczenia autora Medalem 50-lecia członkostwa w Polskim Związku Łowieckim)

Bale organizowane przez Koło Łowieckie Jarząbek, są wspaniałym wydarzeniem, zrzeszającym Myśliwych i Sympatyków łowiectwa, na tę okolicznośći powstał również wiersz.​

Jak zwyczaje stare każą
I tradycja w naszym Kole
Nadszedł czas na noc biesiady
Tańce, harce i swawole

Ale zanim rozpoczniemy
Czerpać z nocy moc radości
Przywitajmy wpierw serdecznie
Wszystkich naszych Zacnych Gości

A zacznijmy od Nemrodów
Co na piersi noszą Złomy
Z dumą również przywitajmy
Ich Szacowne, Zacne Żony

Powitajmy też Jarząbki
Złote, Srebrne i Brązowe
Oraz cały Zarząd Koła
Chłopy przecież to morowe

Powitajmy też Przyjaciół
Z „Dudka”, „Góry” i „Nemroda”
Niechaj na granicach łowisk
Trwa współpraca, przyjaźń, zgoda

Ślemy również powitanie
Do Leśników i władz miasta
Niech współpraca między nami
Wciąż umacnia się i wzrasta

No a teraz najważniejsze
Wiecie z jakiej to przyczyny
Czas powitać najserdeczniej
Nasze Żony i Dziewczyny

Nie zapomnę też Przyjaciół
Waszych i naszego Koła
Ich obecność dziś tu z nami
Nie jest przypadkowa zgoła

Witam również Was „Jarząbki”
Dzielni Łowcy i Łowczynie
Jestem pewien że jak zawsze
Czas radośnie nam upłynie

No to chyba już wystarczy
Mówca ze mnie trochę marny
Czas by zasiąść za stołami
Ponieść Toast Powitalny

Jeszcze tylko zaśpiewajmy
Hymn „Jarząbków” z werwą w duszy
Potem każdy niech się bawi
I na parkiet śmiało ruszy

Święty Hubert niech się cieszy
Że ma takich swych Rycerzy
Co i w polu i na balu
Każdy dobrze w cele mierzy :) 

Wojciech Lada, 2024

​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​

Ojczyzna​

Polska, Ojczyzna - to rzecz święta,
Lecz dziś nie każdy o tym pamięta.
Spory i waśnie wciąż dzielą nas,
A przecież wolność łączy od lat.

Niechaj przestanie gniew dzielić ludzi, 
Niech w nas nadzieja do życia budzi,
W jedności siła - każdy wie
Gdy razem stoimy, zwyciężymy złe.

Orzeł w koronie dumnie się wznosi,
Pieśń o wolności w serach się głosi,
Niech każde serce bije jak dzwon - 
Za Polskę, wolność, za nasz wspólny dom! 

Nie budźmy złości i nienawiści, 
Bo słabość Polski wtedy się ziści.
Budujmy zgodę, pokój i bractwo, 
Chodź to nie wszystkim przychodzi łatwo

Podnieśmy w górę Biało - Czerwoną,
Ona nam wskaże, gdzie trzeba iść, 
Przykryje wszystko co jest niegodne, 
Jak przysłowiowy Adama liść


Szymon Lada, 11.11.2025

 

Leśny Ekspres

 

Na polowanie nadszedł już czas,

Borowskie lasy wzywają nas,

Niech Leśny Ekspress nas tam zaniesie,

A pieśń radosną niech las poniesie.

 

Każdy z nas w nim miejsce znajdzie,

Pomieści również myśliwski sprzęt,

A gdy napotka leśną przeszkodę, 

wykona wtedy łagodny skręt.

 

Mknie Leśny Ekspres leśną drogą,

Czasem podskoczy lewą nogą,

Gdy wpadnie w błotną dziurę,

to kapelusze lecą w górę.

 

A nasz kierowca chłop morowy,

zna każdy dukt i leśne rowy,

Choć trzęsie nami niby gradem,

To każdy jedzie z pełnym składem.

 

Serca nam biją w rytm leśnej pieśni,

Zapał myśliwski ogarnia nas,

Każdy ma dzisiaj swoją nadzieję,

Że prezent sprawi borowski las.

 

Jarząbki śpiewają, pieśń echo niesie,

“Darz Bór” rozbrzmiewa w borowskim lesie,

A gdy polowania koniec dobiegnie,

Leśny Ekspres znowu do domu biegnie.

 

Niech “Darz Bór” zawsze z nami będzie,

czy w mroźnym świcie czy po kolędzie,

Bo kto raz serce oddał Kniei,

ten już od lasu nie odejdzie.

Szymon Lada

Gdy mgły opadną wrześniowym świtem,

i zza ich osłony ukaże się las

wiedz, że w tej Kniei, gdzie wszystko żywe,

są prawa natury co rozpalają nas.

 

Bywają brutalne, okrutne, surowe

Żywioły stare jak życie i śmierć,

panują tu zawsze, są absolutne

jak niebo, co mieni się z niebieska w czerń.

Drzewo zaszumi, zaskrzypi, pęknie

Któreś przewróci potężny wiatr,

a młode dęby co śnią o potędze

pną się do słońca by lepiej widzieć świat.

Przyroda chce zasnąć i coraz mniej słońca

choć jeszcze chce ogrzać ostatkiem sił

w pożółkłych trawach i gęstych borach,

da się wnet słyszeć potężny ryk.

Król wzywa puszczę, ogłasza że jest!

A wokół niego czuwa też chmara,

gdy nieproszony podejdziesz bliżej, 

licz, że i on wyjdzie jak taran!

Majestat i duma na wieńcu wpisana

Rozłogą rozedrze blednący świt,

a mgły opadłe na śródleśnych trawach,

wzmogą też mocniej królewski ryk.

Wyjdź zobacz ten spektakl, corocznych batalii!

Toczonych morderczo przez królów tych puszcz,

Natura ich nie zna dziś strachu więc walczą,

więc idź! Posłuchaj jak toczy się bój!

Tak to natura ustawia ten świat, że każdy o swoje zawalczyć musi...

 

...Wszystko chce jakiś po sobie dać ślad,

I lata miną, kamień się skruszy, a nic nie odmieni pradawnych praw.

M. Kotarski

Majowy świt nad łąką cicho się rozlewał,
Mgła srebrzyła trawy kroplami poranka.
Skowronek gdzieś wysoko pierwszą pieśń wyśpiewał,
A wiatr niósł zapach mięty i mokrego ranka.

Myśliwy szedł powoli przez rosiste miedze.
Każdy krok ostrożny, każdy ruch jak cień.
Bo podchód uczy ciszy, cierpliwości przecież,
I szacunku do natury, gdy budzi się dzień.

W oddali, przy remizie, coś trawę poruszyło,
Na chwilę błysnął rudą sierścią leśny duch,
Rogacz wyszedł spokojnie, gdy słońce się budziło,
Nasłuchując poranka i łąkowych nut.

Stał dumnie pośród kaczeńców i młodej koniczyny,
Parostki miał jak gałąź majowego bzu,
A wokół pachniał bzem wilgotny skraj olszyny,
I cisza była piękna — bez pośpiechu, bez słów.

Myśliwy przykucnął cicho w wysokiej trawie,
Serce biło mocniej niż dzięcioła stuk,
Bo w takich właśnie chwilach, o świtaniu prawie,
Człowiek czuje, jak blisko natury jest i jej starych dróg.

I nawet gdy nie padnie strzał tego poranka,
Pozostanie w pamięci ten majowy czas —
Rogacz w złotej rosie, śpiew ptaka od ranka
I podchód, który na zawsze połączył człowieka z lasem.

Anna Sałaga

©2021 by Koło Łowieckie nr 1 "Jarząbek" w Ostrowcu Świętokrzyskim. Stworzone przy pomocy Wix.com

bottom of page