top of page

Dzień Świętego Huberta

3 lis 2024



Z okazji dnia św. Huberta, Diany i Myśliwi Koła Łowieckiego nr 1 "Jarząbek", składają wszystkim Koleżankom i Kolegom po strzelbie, Leśnikom i wszystkim sympatykom łowiectwa, najserdeczniejsze życzenia. Wszystkiego dobrego i darz Wam bór!


Zarząd i Członkowie KŁ "Jarząbek" w Ostrowcu Świętokrzyskim.






Roku pańskiego 622, we frankijskiej Gaskonii urodził się chłopiec, któremu nadano imię Hubert. Dziecko miało szczęście, bowiem przyszło na świat w rodzinie rycerskiej, której korzenie sięgają królewskiego rodu Merowingów. 

Młodzieniec dorastał, a wraz z nim jego zainteresowania. Jako, że zaliczał się do stanu rycerskiego, jego życie było łatwiejsze, niżeli życie reszty społeczeństwa, w szczególności niższego stanu. Jak na rycerza przystało, wolne chwile młody chłopiec spędzał w siodle lub w puszczy, gdzie polował na licznie żyjące dzikie zwierzęta. Jak traktują podania o młodym Hubercie, miał on uratować swojego ojca przed niedźwiedziem na jednym z polowań w Pirenejach. 

Lekko i radośnie mijały Hubertowi młode lata, w czasie których nie stronił on od kielicha, myśliwskiego rogu i wesołego towarzystwa swych kompanów i dworskich niewiast. Pasja, którą stało się łowiectwo z biegiem lat stała się tak silna, że przypominała nałóg, gdyż Huberta bez przerwy ciągnęło do lasu, jakby wzywał go tam jakiś tajemniczy zew.


Wszystko miało się jednak zmienić, gdy pewnego dnia, Niebiosa zadecydowały, że życie Huberta należy zmienić, gdyż on sam zmierza w złą stronę…


Miało to miejsce w Wielki Piątek, roku pańskiego 695 w ardeńskich lasach. Hubert, nie bacząc na kościelne nakazy o uszanowaniu dnia męki Chrystusa, nie oddał się zadumie i udał się na polowanie. Puszcza musiała być wtedy naprawdę dzika i nieprzebrana. Starożytne, niegdyś święte gaje Galów i Germanów, były domem dla wielu zwierząt. Myśliwy zapewne poruszał się cicho, chcąc najpierw zlokalizować, podejść, a następnie upolować dzikiego zwierza. Krocząc po lesie, delikatnie stąpając między spróchniałymi konarami starych świętych dębów, o których wieku i przeszłości mogą opowiedzieć jedynie starsze od nich rzeki i góry, myśliwy szedł ku kolejnej łowieckiej przygodzie.

Nagle młody rycerz usłyszał trzask łamanych gałęzi. Hubert przemierzając puszczę musiał pewnie na chwile zamrzeć ze zdziwnienia, bowiem biały byk jeleń przemknął przez leśny dukt! Rycerz nie zastanawiając się, zaczął zwierzę tropić, a gdy w końcu zbliżył się do króla lasu, ten odwrócił się do myśliwego, który w trwodze runął na kolana, a jego twarz została wprawiona w osłupienie. Niejeden dreszcz przeszył zapewne ciało młodego Huberta, gdyż jeleń byk o pięknym wieńcu w formie dwunastaka, nie był dzikim zwierzęciem, jakie wcześniej dane mu było spotkać. Między ogromnymi tykami majestatycznego byka promieniał krzyż. Klęczący i wystraszony Hubert usłyszał wewnętrzny głos, który miał wzbudzić w nim zadumę nad jego życiem, ostrzegając go przed niepohamowaną pasją, a zarazem nakazując mu, by udał się do Lamberta, będącego wówczas biskupem Maastricht i Tongeren…


Jako wytrawny myśliwy musiał wiedzieć, że to czego właśnie doświadczył nie może być dziełem natury. Byk bowiem zniknął, ale jego doświadczenie było prawdziwe. Zapewne wystraszony i nie potrafiący sobie tego wytłumaczyć, udał się do biskupa Lamberta, by ten wytłumaczył mu co się stało…


Hubert w skutek objawienia porzucił rycerski stan. Wstąpił na służbę u biskupa Lamberta i podjął studia teologiczne, by móc krzewić chrześcijaństwo na terenach Ardenów i Brabancji, a gdy jego nauczyciel Lambert zmarł, sam Hubert otrzymał sakrę biskupią. 

Jego misja skupiona była głównie na chrystianizacji pogańskiej jeszcze ludności, a skutki tej misji były bardzo owocne. Hubert zmarł 30 maja 727 roku i niedługo po swojej śmierci został ogłoszony świętym.


1297 lat później, roku pańskiego 2024., historia świętego Huberta nadal jest wspominana, a nauka płynąca z jego życia, przekształcona w  etykę łowiecką, jest krzewiona i szanowana przez myśliwych zrzeszonych w Polskim Związku Łowieckim. To co jest dzisiaj ważne, to trzymać się razem, a uniwersalny przekaz nauki z życia świętego Huberta jest niezmiennym, stałym drogowskazem dla każdego Myśliwego. Jesteśmy pokorni i cierpliwi i tak jak celem naszych wszystkich starszych Kolegów, z których wielu, poluje już razem ze św. Hubertem, chcemy pozostawić przyrodę lepszą, niż ją zastaliśmy.




Święty Hubercie Patronie Nasz, 

wierzymy, że błogosławieństwo swoje nam dasz!




©2021 by Koło Łowieckie nr 1 "Jarząbek" w Ostrowcu Świętokrzyskim. Stworzone przy pomocy Wix.com

bottom of page