
30 wrz 2026

27. września 2026 roku przywitał Ostrowiec Świętokrzyski ożywczym, chłodnym porankiem. Z błękitnego nieba, gdzieniegdzie przybielonego cienkimi chmurami, słońce witało budzące się miasto i stopniowo odkrywało zacienione ulice, chodniki i parki. Zapowiadał się bardzo ładny dzień, który zdawał się zapraszać wszystkich do wyjścia z domów.
Ta piękna pogoda, nie oznaczała dla wszystkich niedzielnego odpoczynku. Myśliwi, zrzeszeni w Kołach Łowieckich polujących na Ziemi Ostrowieckiej, od samego rana mieli zaplanowany grafik, co najmniej do popołudnia.
Wielu z nas rozpoczynając dzień od porannej kawy, miało już zaplanowane kolejne działania. Od godziny 9:00 miały ruszyć prace związane z organizacją jubileuszowego, dziesiątego już Hubertusa Ostrowieckiego.
Na boisko przy ulicy Iłżeckiej, zaczęły zjeżdżać terenowe auta, busy i samochody osobowe z całą logistyką potrzebną do zabezpieczenia tej uroczystości. Na metalowych konstrukcjach, w górę zaczęła wspinać się scena, stając się głównym miejscem na placu imprezy, a wkoło niej, jak grzyby zaczęły wyrastać kolorowe namioty Kół Łowieckich, Lasów Państwowych, Kół Gospodyń Miejskich i Wiejskich oraz rzemieślników. Wszyscy pracowali w lekkim pośpiechu. Przy namiotach pojawiały się wystawy wspaniałych trofeów, dumnie opowiadających o łowieckich przygodach, kąciki edukacyjne dla najmłodszych, pamiątki i kolekcjonerskie artefakty.
Czas mijał, a z całej krzątaniny, po niecałych dwóch godzinach całe boisko przypominało plac imprezy gotowej do rozpoczęcia X Hubertusa Ostrowieckiego. Ale na to rozpoczęcie trzeba było jeszcze chwile poczekać!
O godzinie 12:00 w kościele pw św. Kazimierza Królewicza rozpoczynała się tradycyjna Msza hubertowska. Księża Franciszek Berak i Marek Dzióba powitali poczty sztandarowe Kół Łowieckich ustawione w szyku przed drzwiami świątyni, przystrojonej w igliwie, wieńce jeleni byków i skóry. Na zaproszenie księży celebransów, zielono-złote proporce zaczęły wchodzić do kościoła, a z kościelnego chóru myśliwskie rogi zagrały Marsz św. Huberta. Rozpoczęła się hubertowska msza.
Msze hubertowskie wpisały się w tradycję łowiecką i są silnie zakorzenione w tradycji polskiej. Bez względu na okres w naszej jakże trudnej historii, łowiecka brać zawsze znalazła miejsce i czas, by odprawić tę mszę, czy to w kościele, leśnej kaplicy lub z uwagi na niesprzyjające wydarzenia historyczne, gdzieś na polowym ołtarzu w Kniei. Mimo upływu lat i zawiłych losów naszej Ojczyzny, hubertowskie msze mają wspólny mianownik. Nauka płynąca z życia św. Huberta jest dalej zaszczepiana kolejnym generacjom myśliwych.
Nie inaczej działo się 27 września w parafii św. Kazimierza Królewicza. Wspaniała oprawa muzyczna, przystrojony kościół, myśliwskie sztandary, kapelusze i zielone mundury myśliwych i leśników prezentowały nas jako grupę społeczną, która mimo, że demonizowana w dzisiejszych czasach, jest pośród zwykłych ludzi i nie wstydzi mówić głośno o swojej pasji i pracy na rzecz dzikiej przyrody.
Gdy msza dobiegła końca, dowódca pocztów sztandarowych wyprowadził korowód zielono-złotych sztandarów, które trójkami wymaszerowywały z kościoła w akompaniamencie myśliwskich sygnałów. Po przemarszu poczty ustawiły się u podnóża schodów kościoła, gdzie zaprezentowano proporce - symbole Kół Łowieckich, pod którymi jesteśmy zrzeszeni, w ramach których jesteśmy myśliwymi, Kolegami i przyjaciółmi. Po krótkiej prezentacji i tradycyjnym pamiątkowym zdjęciu, uformował się Orszak Św. Huberta, który przemaszerował aleją Jana Pawła II w ulicę Iłżecką, by bezpośrednio z niej zejść na plac uroczystości, który okalały myśliwskie namioty.
Na boisku rozpoczęła się druga część X Hubertusa Ostrowieckiego. Tam Prowadzący, kolega Marek Cichosz, zaczął witać Koła Łowieckie biorące udział w uroczystości. Po powitaniu dostojnych Gości i prezentacji sztandarów, rozpoczęła się ceremonia nadania odznaczeń łowieckich. Na scenę zaproszeni zostali: Prezes ZO PZŁ Kielce, Łowczy Okręgowy kolega Jarosław Mikołajczyk, członek NRŁ kolega Janusz Mazur oraz Prezes ZO PZŁ Tarnobrzeg, Łowczy Okręgowy kolega Jerzy Chudy.
Z Koła Łowieckiego nr 1 “Jarząbek” w Ostrowcu Świętokrzyskim odznaczeni zostali: koleżanka Anna Sałaga Brązowym Medalem Zasługi Łowieckiej oraz Srebrnym Medalem Zasłużony dla Łowiectwa Kielecczyzny, kolega Łukasz Białowąs Brązowym Medalem Zasługi Łowieckiej, kolega Mirosław Opałka Brązowym Medalem Zasłużony dla Łowiectwa Kielecczyzny, kolega Łukasz Opałka Brązowym Medalem Zasłużony dla Łowiectwa Kielecczyzny, kolega Adam Osojca medalem 50.lecia członkostwa w PZŁ.
Na uroczystości odznaczeni zostali również koledzy z innych Kół Łowieckich. Brązowym Medalem Zasługi Łowieckiej, Koledzy: Piotr Płatek, Zbigniew Opala, Damian Przydatek, Robert Ambrozik, Stanisław Bugajski, Andrzej Bogdański z Koła Łowieckiego “Ponowa Miłkowska Karczma”, Medalem 50-lat Członkostwa w PZŁ Koledzy z KŁ “Dudek”: Tadeusz Kidziński i Waldemar Chwistek, Srebrnym Medalem Zasłużony dla Łowiectwa Kielecczyzny Eugeniusz Dreger, a Brązowym Medalem Zasłużony dla Łowiectwa Kielecczyzny Tomasz Łagowski również z ostrowieckiego “Dudka”.
Po ceremonii odznaczeń, głos zabrał kolega Łowczy Okręgowy Jarosław Mikołajczyk, który jeszcze raz powitał wszystkich zebranych na uroczystości X Hubertusa Ostrowieckiego. Docenił zaangażowanie Kół Łowieckich Ziemi Ostrowieckiej, podziękował za dotychczasową pracę i poprosił o więcej, gdyż przed nami kolejne wyzwania, nie tylko łowieckie ale przede wszystkim wizerunkowe - gdyż nieraz musimy udowadniać, że nie jesteśmy potworami, za jakich nas podają w niesprzyjających nam mediach. Aby skutecznie odczarować wizerunek polskich myśliwych, każdy z nas powinien wziąć sobie do serca to jakim chce być myśliwym i tak realizować swoją łowiecką pasję, by nie dawać argumentów naszym przeciwnikom. Po wystąpieniu kolegi Łowczego Okręgowego, głos zabrał członek NRŁ kolega Janusz Mazur, który apelował o jedność łowiecką, szczególnie ważną dzisiaj, gdy zewsząd podkładają nam nogi i źle życzą. Mocno zaapelował o wzięcie udziału i aktywne komentowanie opracowywanego w Sejmie projektu zmiany Ustawy Prawo Łowieckie. Nic o nas bez nas Koledzy!
Nasza ostrowiecka uroczystość zbiegła się z inną rocznicą, bowiem jubileusz XX-lecia istnienia obchodził Zespół Sygnalistów Myśliwskich “Raróg”, który od lat uświetnia swoją muzyczną oprawą nasze Hubertusy. Dziękujemy Wam za piękne melodie, które zamieniają nasze myśliwskie uroczystości w łowieckie święta! Okazjonalne upominki dla Zespołu wręczył kolega Łowczy Okręgowy Jarosław Mikołajczyk.
Po przemówieniach kolegów z władz PZŁ, głos zabrał Nemrod - jeden z najstarszych aktywnych myśliwych Okręgu kieleckiego oraz nasz kolega z KŁ “Jarząbek” Szymon Lada, który w swojej mowie mocno akcentował, jak ważnym jest by konsekwentnie pracować na rzecz łowiectwa, które nie wyraża się jedynie poprzez polowania, ale całokształt łowieckiej kultury, czego dowodem jest już dziesiąty Hubertus w Ostrowcu Świętokrzyskim.
Następnie na scenę weszli przedstawiciele władz powiatowych i gminnych, którzy podziękowali wszystkim myśliwym i komitetowi organizacyjnemu X Hubertusa Ostrowieckiego. W imieniu Koła Łowieckiego nr 1 “Jarząbek”, pamiątkowy list gratulacyjny oraz Album Fotograficzny Miasta Ostrowiec odebrał kolega Prezes Dariusz Kutera.
Po części oficjalnej rozpoczęła się część muzyczna, uświetniona występami dzieci i młodzieży - prowadzonych przez Panią Ewę Goworowską.
Po przemówieniach i części oficjalnej, zaproszono wszystkich do skosztowania posiłków przygotowanych przez Koła Łowieckie. KŁ “Jarząbek” serwowało dla przybyłych gości bigos z dzika. Dla najmłodszych jak zawsze zapewniliśmy atrakcje w postaci łamigłówek i gier przyrodniczych.
Dziesięć lat to wydawałoby się długo. Z perspektywy czasu, wszyscy pewnie przyznamy, że nie wiadomo kiedy to zleciało. Nie tak dawno ostrowieckie uroczystości myśliwskie, były ledwie planem w głowach kilku osób, teraz świętowaliśmy X-ty jubileusz. Życzę wszystkim myśliwym i sympatykom łowiectwa, byśmy w zdrowiu i radości spotykali się na kolejnych Hubertusach i by było nas coraz więcej!
Darz Bór Koleżanki i Koledzy!